Bloog Wirtualna Polska
Są 937 744 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Z okazji Świąt

sobota, 23 kwietnia 2011 20:53

Z okazji Świąt chciałam złożyć Wam Drodzy Czytelnicy najlepsze życzenia. Zdrowych, rodzinnych i radosnych Świąt. Wiosennego optymizmu i nadziei. Nabrania sił i dystansu do codzienności.  I byśmy za dwa dni nie powiedzili tylko "święta, święta i po świętach".

Wesołego Alleluja!





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329391548,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

KONIEC

sobota, 19 lipca 2008 11:35
Kontynuacja na :

www.odskocznia.bloog.pl

Serdecznie zapraszam:)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3553373,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Storczyki

czwartek, 17 lipca 2008 11:55
Podczas wycieczki w Łańcucie miałam przyjemność zwiedzić storczykarnię.Niesamowite jest bogactwo kolorów i kształtów tych kwiatów.Oceńcie sami.




CDN



Niestety miejsce na tym bloogu już wyczerpałam.A całej kolekcji storczykowych zdjęć Wam jeszcze nie pokazałam:).
Dlatego ciąg dalszy opublikuję w najbliższym czasie na moim nowym bloogu, na który WAS serdecznie zapraszam.

www.fotoswiat4.bloog.pl



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3547585,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Kolejna wycieczka

niedziela, 13 lipca 2008 10:19
Biecz, w którym pogoda nas nie rozpieszczała






Łańcut




Zawilec japoński.Kiedyś zobaczyłam zdjęcie tej rośliny w piśmie ogrodniczym.Zakochałam się w jej kwiatach.
Bardzo długo jej szukałam.W końcu w zupełnie nieoczekiwany sposób udało mi się ją zdobyć.Dziś rośnie u mnie i ma już pąki.Wobraźcie sobie jaka była moja radość, gdy zobaczyłam w Łańcucie rabaty całe obsypane kwiatami zawilców:).






A nastepny wpis będzie relacją z wizyty w storczykarni, również w Łańcucie:)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3535485,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Wycieczka do Sandomierza

czwartek, 10 lipca 2008 16:20
Piękne miasto.Powiem szczerze, że nie przypuszczałam, że aż tak piękne.Każda uliczka, każdy zakamarek ma coś w sobie.

Rynek z kilku punktów widzenia ;)








Brama Opatowska


Furta "Ucho Igielne"


Zamek


Wąwóz Królowej Jadwigi


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3528328,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Niedzielna wycieczka

poniedziałek, 07 lipca 2008 20:53
Oto kilka zdjęć z niedzielnej wycieczki:).

Najbliższe większe miasteczko w mojej okolicy-Niepołomice.A konkretnie ratusz.Pod nim umówiłam się z resztą towarzyszy wycieczki o 7:45.Tak sobie stałam obok i pomyślałam, że Wam ten budynek pokażę:).


Głównym celem wycieczki była Lanckorona.Przepiękne miasteczko.Na zdjęciach rynek, ukształotowany w sposób pochyły:).Pierwsze zdjęcie zrobione "pod górkę", a drugie "z górki".




Ruiny zamku w Lanckoronie


Tutaj juz "gdzieś" za Lanckoroną:).Wiem, że to dziwne, że nie wiem gdzie wylądowałam.To był zwykły, przypadkowy postój w lesie.A tam mała rzeczka,szum wody, mostek i "łapiący" słońce ludzie:).


Jezioro Żywieckie.Pięknie wyglądały te chmury rzucające cień na pagórki.


Zalew Miedzybrodzki


A w drodze powrotnej wstąpiliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej



 
A potem do domku:)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3519483,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Uwielbiam takie chmury

sobota, 05 lipca 2008 20:25


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3512998,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Owies

poniedziałek, 30 czerwca 2008 17:16


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3496131,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Nadrabiam zaległości :)

niedziela, 29 czerwca 2008 21:48
I kolejne, tym razem świeżutkie zdjęcia.Robione dziś okolo 14 w moim ogrodzie.Tak sobie chodzilam z aparatem i pstrykałam ile wlezie:).

Lilie.One zwiastują najprawdziwszy w świecie początek lata.W tym roku są wyjątkowo dorodne.A to dopiero pierwsze z moich okazów.Na bieżąco będę Was informowac o "liliowym" stanie na moich rabatach ;)


Moje ulubione kwiaty - ostróżki.


Tutaj też lilia.Ale wodna:).Mam w oczku kilka kolorów: białą, żółtą i łososiową.Jak widzicie biała zakwitła najwcześniej.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3493570,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

W końcu wracam

niedziela, 29 czerwca 2008 16:33
Wiem, że zaniedbałam ostatnio bloog.Ale już jestem.Tyle rzeczy przez ten czas się wydarzyło, o tylu chciałabym Wam  napisać.Wakacje i lato się nam zaczęły.W związku czeka nas odpoczynek na łonie natury, wycieczki, a co za tym idzie okazje do fotografowania.Dzisiaj kilka zdjęć, które uzbierały się przez czas mojej nieobecności.

Moje śpiące koty(mama i cóka:)


Motylek


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3492532,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Cisza przed burzą

środa, 11 czerwca 2008 19:45
Witajcie po długiej przerwie.Pewnie zastanawialiście się czy jeszcze żyję:P.Długo mnie nie było.Wchodząc dziś na blooga przeszła mi przez głowę myśl, że zastane komunikat:" ze względu na długi okres nieużywania blooga został on usunięty".Ale jednak nie:).Ciągle jest.I co najważniejsze Wy jesteście, za co Wam dziękuję.
Tytuł dzisiejszego wpisu wcale nie odnosi się do mojego milczenia na bloogu.Choć może się tak wydawać:).
Odnosie się do takiej zwykłej, prawdziwej ciszy przed burzą, którą......dziś tak naprawdę zauważyłam.Może zauważyłam wcześniej, ale dziś zdałam sobie z niej sprawę i wsłuchałam się w nią.Siedziałam sobie na balkonie i uczyłam się na jutrzejszy egzamin.Robiło się coraz chłodniej.Wiaterek się pojawił.Na zachodzie widać było czarne niebo.Po jakimś czasie usłyszałm pierwsze grzmoty.Burza była coraz bliżej.Aż w pewnym momoncie wiatr ustał i zapanowała cisza.Przerywały ją co jakiś czas grzmoty.A oprócz nich nic.Nie było słychać samochodów, ptaków.Nawet psy, które na wsi ujadają co chwilę zamilkły.Ludzie się pochowali.Dziwna była ta cisza.Nawet powiem, że straszna.A ja siedziałam wsłuchana w tą cieszę....aż spadła mi na rękę pierwsza kropla.Za nią druga.A potem lunęło!I szybko uciekłam do domu i z przyklejonym nosem do szyby patrzyłam i cieszyłam się jak dziecko!Nie..no może nie jak dziecko.Bo dzieci burzy sie boją.Ale cieszyłam się, że pada.Ale moja radośc nie trwała długo, bo burza moje okolice tylko zahaczyła;).Przeszła bokiem.Ale została po tej małej ulewce świeżość w powietrzu, która była bardzo potrzeba po tych ostatnich upałach.
A sucho jak było, tak jest.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3433014,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

..botanicznie rzecz biorąc..

niedziela, 01 czerwca 2008 14:45
Tym razem również klon, ale inna odmiana.O pstrokatych liściach:)


Petunia.Moja mama nie może im się nadziwić.Mówi, że te(tzn o takim układzie kolorów) wyglądaja jak malowane:)



Irys (dziękuję B.)


Clematisy




A na koniec wpisu miniaturki bratków w towarzystwie werben:)





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3401327,trackback

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dzisiejszy spacerek w zdjęciowym skrócie:)

czwartek, 22 maja 2008 19:22
Kępka irysów


Wiele odcieni zieleni


A to zdjęcie z czym Wam się kojarzy?


Kręta ścieżka


Liście klonu



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3367422,trackback

komentarze (10) | dodaj komentarz

Z wycieczki

wtorek, 06 maja 2008 9:51
A tutaj jeszcze 2 zdjęcia z sobotniej wycieczki.Pierwsze autorstwa mojej towarzyszki, a drugie moje:)




P.S. Gdy robiłam to zdjęcie nawet nie zauważyłam, że ta trawa jest aż tak zielona:)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3310100,trackback

komentarze (10) | dodaj komentarz

Różności

sobota, 03 maja 2008 19:33
Zdjęcie z dzisiejszej wycieczki rowerowej (Raba)


Niezapominajki(żabie oczka)


A tutaj klon palmowy w przybliżeniu





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3294090,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia z niedzielnej wycieczki

środa, 30 kwietnia 2008 13:51






P.S.
Napiszę Wam jeszcze pewną ciekawostkę.Słyszeliście kiedyś o miodzie z mleczu???Bo ja tak.I właśnie wczoraj sobie o nim przypomniałam i zrobiłam.Pyszny!!Jak najprawdziwszy miód.Polecam.Zróbcie sobie.Jest pełnoe przepisów w internecie.Ja właśnie jeden z nich znalazłam i się do niego zastosowałam.Zrobiłam na próbę 2 małe słoiki.Dziś zaraz ide robić więcej.
Najlepsze są kwity majowe.I trzeba je zrywać około południa w pełnym słońcu.
Naprawdę warto.Polecam!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3274776,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

A dla odmiany znowu tulipany :-)

niedziela, 27 kwietnia 2008 13:02
Wiem, że ostatnio na moim blogu jest tulipanowo.Ciągle o tym samym.Ale obiecałam zdjęcia pełnych tulipanów w całej okazałości.A obietnic trzeba dotrzymywać.Więc dzisiaj znowu tulipanki.Cieszmy nimi oczy póki są, bo zaraz przekwitną:)












Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3264378,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Pełne tulipany

środa, 23 kwietnia 2008 13:52
No i zobaczcie.Kilka dni(zimnych dni), trochę deszczu i niektóre z tulipanów się rozwinęły.Jeszcze nie tak zupełnie.Ale gdyby poświeciło słońce chociaż chwilkę, to ukazałyby się w całej okazałości.
A teraz jeszcze skulone, nieśmiało ukazują jaki będą miały kolor.









Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3249451,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Tramwajowe babcie

wtorek, 22 kwietnia 2008 19:59
Dzisiaj miałam wątpliwą przyjemność jechać kilkanaście przystanków tramwajem przez Kraków.Prawie zawsze podczas takiej podróży dostaję szału;).Zawsze z tego samego powodu:).
Wsiadam.Prawie same wolne miejsca, ale staję z tyłu i czekam na bieg wydarzeń, który z resztą zawsze jest taki sam;).Z każdym kolejnym przystankiem wolnych miejsc coraz mniej.Wkońcu brak.Wtedy zaczyna się walka:).Tramwaj staje, drzwi się otwierają.Pierwszymi drzwiami wchodzi babcia I, środkowymi babcia II.Obie po schodach ledwo, ledwo wchodzą.Ale po wejściu nagle dostają "powera" i mkną po wszystkim i wszystkich by stanąć (niby to przypadkiem) przy jakiejś młodej osobie.Ta ustępuje.Tym razem wygrała babcia I.Siada bez słowa.
Kolejny przystanek.Wsiadają dwie babcie, bardzo głośno rozmawiają.Jest tylko jedno wolne miejsce.Jedna babcia mówi do drugiej:"o jest tylko 1 miejsce".Jedna babcia siada, druga nad nia staje i się zaczyna mój ulubiony punkt programu.Dyskusja i narzekanie nad młodzieżą(bardzo głośna dyskusja, żeby wszyscy nawet na szarym końcu wagonu usłyszeli).Że młodzi siedzą, a starzy stoją.Itp, itd.To nic, że babcia stojąca zgrywa kobiete w kwiecie wieku.Elegancki kasztan na włosach, wielki kok, ostry makijaż, guma w buzi, mini, szpile.Swoje musi powiedzieć.
Kiedy ktos wysiadł i zrobiło się miejsce okazało się, że stojąca babcia nie siada, bo to jej nie odpowiada.Jest opis trasy tramwaju i nic nie będzie widziała przez szybę.A gdy zaczeło sie robić coraz luźniej i luźniej obie ciągle rozmawiające ze sobą babcie zmieniały miejsca 3 razy.Aż do momentu gdy niestety jedna wysiadła.
Potem i druga babcia wysiadła.A w tramwaju zaczęło świecić pustkami.Zostało kilka osób i wiele wolnych miejsc.A ja stałam sobie trzymając mój kawałeczek rureczki i bacznie obserwując czy nie upatrzyła go sobie czasem jakaś tramwajowa babcia.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3247382,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Coraz bardziej zaawansowana wiosna w moim ogrodzie

sobota, 19 kwietnia 2008 16:23
Tu kwiaty magnolii( nie wiem czu 1 czy 2 "i", jakby co to  I.C. popraw mnie:).Mam ją już kilka lat, a dopiero w tym roku przyjrzałam sie jej dokładnie, a raczej powąchałam ją.I ku mojemu zaskoczeniu pachnie.Tak jakby cytrynowo.Bardzo ładnie w każdym razie.


A tutaj blado żółte miniatury narcyzów na tle dzisiejszego, pochmurnego nieba.Wsadziłam je jakieś 5 lat temu.Kwitły tylko w 2 roku po posadzeniu.W następnych latach miały same liście.I jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyałm, że w tym roku zakwitną:)


Od paru dni jest raczej chłodno, dlatego tulipany dalej w pąkach.Ale i tak bardzo ładnie wyglądają:).Są to odmiany zwykłe.






A tutaj tulipany pełne.Późniejsze niż te wyżej.Pchają się mocno do góry:).Zrobię im zdjęcie w pełni kwitnienia:)


I na koniec jabłoń




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3234091,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz

PAKA

czwartek, 17 kwietnia 2008 10:42
Była wczoraj na PACE.I cóż mogę Wam o tym napisać.Był to występ pod tytułem "Dookoła mediów".Sami ocenicie zawartość humorystyczną, bo będzie to niedługo w telewizji.Chyba nawet w sobotę:).
Wszystko miało się zacząć o 19 i ku zaskoczeniu właśnie tak się zaczęło.Byliśmy już na miejscu by zając dogodne miejsca po 17:).Niepotrzebnie:).Ludzie zaczęli się zbierać dopiero po 18:).Ale miły pan "bramkarz" sympatycznym skinieniem głowy( a w sumie pewnie z litości, bo było trochę zimno) wpuścił nas na 1,5 h przed występem.A tam całe zamieszanie, kręcą się ludzie.Robią ostatnie poprawki na scenie.Próby nagłośnienia, oświetlenia.Ale na sale jeszcze nie wpuszczali.Więc usiedliśmy i czekamy kiedy będzie "ołpen de dor" :P.Strategie działania mieliśmy:).Tzn strategie zajmowania miejsc.Nie chcieliśmy ani na samym początku, ani na samym tyle.Środeczek nas interesował.Koło nas kręcili się ciągle różni ludzi, którzy potem okazali się kabareciarzami:)( akurat z kabaretów, które mało znam).GDy zaczęli wpuszczać na salę, zaczęła się walka o miejsca.Potocznie mówiąc "bydło".My powoli, spokojnie zajęliśmy miejsca, które początkowo nas satysfakcjonowały.Bo wtedy widzieliśmy scenę bardzo dobrze:).



A puste miejsca przed nami nie były wolne.Były już zajęte.Bo ludzie są....dziwni.I nie umieją się zachować.I to nie wydawać by się mogło młodzi ludzie.Tylko właśnie w średnim wieku.Tak kolo 50.Przyszła taka i po całej sali zajmowała wszystkim miejsca.I to nie kilka.26!!Na koniec okazało się, że ktoś z osób, którym zajęła miejsca, też zajął miejsca tylko po drugiej stronie.Chodzą miedzy tymi(baardzo wąskimi) rzędami, teptają po nogach.X razy przed rozpoczęciem chodza po piwo.A jak już się usadowili, ze swoimi napakowanymi i wysokimi mężami to wszystko zasłonili:).A w trakcie ciągle głupio komentowali i gadali.I takich to miałam sąsiadów:).No wyżaliłam się Wam.Już mi lepiej.
Tuż po 19 wyszedł prowadzący.I przedstawił nam jak mamy się zachowac na jaego wejście:).Nawet zrobiliśmy próbę.Dalikatnie zasugerował, żebyśmy wyłączyli telefony i nie żuli gumy(bo jak powiedział "głupio się wygląda wtedy w telewizji:)").I wtedy się zaczęło.Same znane kabarety występowały.Niektóre miały nowe skecze, inne trochę zmodyfikowane stare.Po ok 1 h była przerwa:).W której robiliśmy kilka powtórek "przygrywki" z oklaskami:).





I koło 22 się skończyło.Byliśmy przygotowani na kilkugodzinne przedstawienie, a tu taki rozczarowanie.
A co Wam powiem na koniec , to Wam powiem:).Otóż byłam też na półfinałach PAKI, gdzie występowało 6 (prawie nieznanych kabaretów).Trwało to ok 6 h.I uśmiałam się tak, że na następny dzień sama buzia mi się śmiała.A wczoraj.... tylko kilka skeczów było śmiesznych(przynajmiej dla mnie).Mimo, że można powiedzieć prezenotwała się "śmietanka".I z czego to wynika?Może z tego, żę te kabarety na pólfinałach walczyły o miejsce w finale?I chciały pokazać się z jak najśmieszniejszej strony. A może tym znanym kabaretom skończyły się pomysły? Może nie było adrenaliny(bo to nie był konkurs, tylko luźne przedstawienie)?Nie wiem.
Ale mimo wszystko warto było:).Chociaż ze  względu na to, by zobaczyć mój zdecydowanie ulubiony kabaret: Łowcy.B.
A w dodatku mój ulubiony skecz ich autorstwa "Najśmieszniejszy człowiek świata, pan Tratatata".No i oczywiście warto było ze względu na sweterki :D.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3224741,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pajączek

piątek, 11 kwietnia 2008 19:29




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3196264,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wiosna w lesie

poniedziałek, 07 kwietnia 2008 20:31




A ten zawilec tak mi się przyglądał:)







Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3175391,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Kolorowo ~*

czwartek, 03 kwietnia 2008 9:27
Przepraszam, za tak długą przerwę na blogu.Ale tak jakoś wychodzi.Wiosna przyszła, a co za tym idzie dużo pracy w ogrodzie.Co mnie z resztą bardzo cieszy:).Grzebanie w ziemi to własnie to, co lubię najbardziej:).I tak mi zlaciał ten tydzień.To na grabieniu, to na plewieniu, to na wsadzaniu kwiatków.A dokładnie bratków:).Kolorystyka tych kwiatków jest chyba nieskończona:).Kupiłam 16 róznych sztuk.Bo nie mogłam się zdecydować.Jak to ja:).A oto niektóre z nich:























Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3154693,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Złoty pył

piątek, 28 marca 2008 14:34
Ola jak zwykle w drodze powrotnej do domu(po przedszkolu) wstępuje do mnie razem z mamą zabrać jej malutką siostrę:).
Odwiedziła mnie także dzisiaj.Akurat byłam w ogrodzie.Biegnie od bramki krzycząc:"ciocia czy macie gruszki albo jabłuszka?".Ja odpowiadam:"ale jakie?".Ola:" no takie żeby można było urwać gałązkę!".Oczywiście dopytuję się po co jej to.Mówi, że do przedszkola każde dziecko ma przynieść do dekoracji.Wstawią do wody i gałązki zakwitną.I żebym jej natychmiast urwała.Tłumacze jej, że jest piątek, że w poniedziałek przed pójściem do przedszkola urwiemy.Ale zobaczyć drzewko musiała.No to myślę..z czego jej tą gałązkę wykombinować:).I mówie jej:" to ja wiem z czego Ci dam gałązkę, takiej nikt inny nie przyniesie".I pokazałam jej drzewko.Była to ozdobna jabłoń o bordowych liściach i ciemnopurpurowych kwiatach.Takich wielkich oczu(jak wtedy gdy jej to mówiłam) jeszcze u Oli nie widziłam.Oczywiście bardzo jej sie pomysł podobał.Pobiegła powiedzieć o wszystkim mamie.Za chwile znowu do mnie wraca i pyta:"ciocia a złotego pyłu nie macie???".Ja pytam(myśląc, że źle usłyszałam):" czego?".Ola:"no złotego pyłu".Odpowiadam:"ale jakiego złotego pyłu, takiej rośliny?"( bo jest taka roślina, coś mi się o uszy obiło:P).Ola:"Nie rośliny(już trochę zdenerwowana).Takiego co się bierze, sypie i leci z nieba złoty pył".A ja na to:"nie Olusia, nie mamy".Bo cóż więcej mogłam powiedzieć:).

A tu takie ani trochę nie dotyczące tematu dzisiejszego wpisu zdjęcie.Znalazłam to wstawie.A co tam:)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3131575,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Świąteczne życzenia

piątek, 21 marca 2008 14:35
Życzę Wam wiele radości na te Święta.Dużo spokoju, zdrowia i zwyczajnej ludzkiej życzliwości.Smacznego jajka i kilku sympatycznych(tradycyjnych) kropel w Dyngusa:).Wszystkiego najlepszego:).

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3100000,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Przedświąteczny czas

środa, 19 marca 2008 18:10
W moim domu powoli robi się świątecznie.Koszyczek stoi na półce i cierpliwie czeka, aż się coś ładnego do niego wsadzi.A póki co przesiaduje w nim malutki kurczaczek.


Rzeżuszka tym razem wyrosła w skorupkach jajek.Tak mi się zachciało.Ale chyba ładnie to będzie wyglądało na wielkanocnym stole:).

A tutaj rośnie tradycyjna już w naszym domu mała górka, na szczycie której zagości baranek.

Natomiast  na komodzie "tajniaczy" się gang kurczaków.Podobno w niedzielę planują wielki skok :).

P.S.
Rzeżuchę wysiałam w sobote wieczorem.Wyrosła bardzo szybko.Więc jeśli zapomnieliście to nic straconego.Jeśli wysiejecie ją  jutro to na niedzielę będzie jak znalazł:).Ja sie chyba trochę pospieszyłam:).Oby mi nie wybujała:).



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3090550,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Jak zwykle

wtorek, 18 marca 2008 10:29
Korzystająć z tego, że mam dziś nieplanowane "wolne" wziełam się za mycie okien.Zawsze jest tak, że jak tylko je umyje to w tym samym dniu, albo w następny pada.Oczywiście zacinając po szybach.Więc uradowana wziełam się do pracy od samiutkiego rana.Uradowana, bo niebo niebieściutkie i chmurzysk brak.Umyłam jedno, drugie...i z ciekawości wychyliłam się by zobaczyć jak wygląda sprawa pogodowa na zachodzie.Oczywiście jest!Idzie, przewala się wielkie czarne chmurzysko.Przyszło błyskawicznie.I to nie deszcz tylko śnieg!W 15 min zrobiło się biało.Szyby mokre.Ale właśnie przestaje, słoneczko szybki osuszy.Poprawie je jeszcze kilkoma muśnięciami z zewnątrz i okienka czysciutkie:).
Dobrze, że tylko 2 mam do poprawiania, a nie wszystkie:).
Aha.Sytuacja pogodowa na zachodzie, wschodzie, zachodzie i północy stabilna.Tylko jak długo? :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3084345,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wiosna w moim ogrodzie

piątek, 14 marca 2008 15:24









Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3068612,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Horoskop

piątek, 14 marca 2008 13:44
Zawsze gdy przeglądam prasę napotykam się gdzies pod koniec gazety na horoskop.Nie wierze, ale czytam tak z ciekawości co głupiego tym razem wymyślili:).I ostatnio sobie czytam, że w piątek będzie mnie bolała głowa i w związku z tym najlepiej wcześniej się położyć spać i do rana mi przejdzie.Pomyślałam czytając to, że ludzie wymyślający horoskopy nie biorą pod uwagę tego, że ludzi danego znaku są ogromne ilości.Ja jestem skorpionem.I co?Każdego jednego skorpiona będzie bolała(lub już boli) głowa?
W każdym razie nie wiem jak inne skorpiony...ale mnie boli od rana.Przypadek?Zbieg okoliczności?Horoskop się sprawdził?Jednak obstawiam za pierwszą możliwością:)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3068157,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

 12345  »

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  14 689 (wersja testowa)

dziś jest

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

co tu jest

Blog o wszystkim i o niczym:)

ja...hm....

Trudno napisać coś o sobie. Mam na imię Karolina.Jestem najzwyczajniejsza w świecie, chociaż podobno każdy jest wyjątkowy, a więc i ja jestem. Żyję sobie gdzieś, gdzie jest moje miejsce na ziemi. Zdystansowana do siebie i codzienności dwudziestoparolatka, której sposobem na życie jest poczucie humoru. Czasami zbyt spokojna, zbyt uparta i w swoim mniemaniu ( ale też tylko czasami ) artystka:).
Kontakt: kk_7@wp.pl

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 19.05.2010 12:05:30
  • autor: jasielo
  • treść: pozdrawiam...

Statystyki

Odwiedziny: 14689
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 131
  • komentarze: 339
Galerie
  • komentarze: 1
Księga gości: 19
Bloog istnieje od: 1947 dni

Lubię to